Bardzo rzadko zdarzają się wyroki dotyczące zarzutu naruszenia art. 4 Konwencji. Dlatego też zakaz niewolnictwa, pracy przymusowej lub obowiązkowej rzadko pojawia się na blogu. Ostatnio pisał o tym Maciek tutaj.

Niecały tydzień temu (30 marca 2017) Trybunał wydał wyrok w sprawie Chowdury i inni przeciwko Grecji. Dotyczy on właśnie art. 4. Sam fakt, że pojawia się wyrok dotyczący naruszenia „czwórki” już jest wystarczającym pretekstem do jego opisania. Ale do rzeczy…

Sprawa podejmuje problem obozu pracy przymusowej. Trudno mi inaczej określić sytuację, w której pracownicy, pochodzący z Bangladeszu, zbierali truskawki, pilnowani przez uzbrojonych strażników.

„Pracownicy” nie mieli pozwolenia na pracę. Mieli otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 22€ za 7 godzin pracy i dodatkowo 3€ za każdą godzinę nadliczbową. W praktyce pracowali od 7.00 do 19.00 pod nadzorem uzbrojonych strażników. Wynagrodzenie otrzymywali tylko jeżeli dalej pracowali.

Jak dodamy to tego warunki mieszkaniowe skarżących zapewnione przez „pracodawcę” to będziemy mieli pełen obraz sytuacji. Były to prowizoryczne szopy, bez toalety i bieżącej wody. W pewnym momencie zaczęły się strajki i domaganie się wypłaty zaległego wynagrodzenia. Jeden ze strażników otworzył ogień, raniąc około 30 pracowników. Dwoje „pracodawców” oraz strażnicy zostali aresztowani i oskarżeni o spowodowanie poważnego uszczerbku na zdrowiu oraz o handel ludźmi.

Z ich skazaniem nie poszło już tak łatwo. Jeden ze strażników i jeden z „pracodawców” zostali skazani na karę pozbawienia wolności, zamienioną na grzywnę. Ostatecznie, musieli oni zapłacić 1500€. Kwota ta obejmowała 35 „pracowników”, więc każdy z nich miał dostać żenujące odszkodowanie w wysokości 43€[sic!] , czyli około 180 złotych.

Poza tym, zdaniem skarżących, zarzut handlu ludźmi nie został właściwie zbadany. Trybunał Kasacyjny odrzucił ich wniosek w tej sprawie.

Skarżący zarzucali, że byli zmuszeni do świadczenia pracy przymusowej lub obowiązkowej. Podnosili również, że na władzach greckich ciążył obowiązek ochrony przed narażeniem ich na handel ludźmi poprzez przyjęcie środków prewencyjnych oraz ukaranie sprawców.

Trybunał uznał, że sądy greckie, które nie uznały zaistniałej sytuacji za handel ludźmi, stosowały zbyt restrykcyjną definicję tego zjawiska, identyfikując je raczej z poddaństwem. Zdaniem ETPC i zgodnie z art. 3 Protokołu z Palermo (15 listopada 2000) oraz art. 4 Konwencji Rady Europy w sprawie działań przeciwko handlowi ludźmi (Warszawa, 16 maja 2005) sytuacja skarżących powinna zostać zakwalifikowana jako handel ludźmi i praca przymusowa.

Odnosząc się do obowiązków po stronie państwa, ETPC przypomniał, że Państwa muszą stworzyć prawną i administracyjną strukturę, która zakazuje i przewiduje kary za niewolnictwo, poddaństwo, pracę przymusową lub obowiązkową. Grecja w  dużej mierze spełniła ten obowiązek, poprzez ratyfikację Protokołu z Palermo oraz Konwencję w sprawie działań przeciwko handlowi ludźmi.

Ale…

Trybunał zauważył, że zwracano uwagę władz na sytuację na plantacjach w Manoladzie. Były na ten temat artykuły w prasie, raporty, a nawet debata w Parlamencie. Ich efekty były – jak widać – skromne, a władze były świadome problemu. Zdaniem ETPC, podjęte przez władze środki, mające na celu zapobieganie handlowi ludźmi  były niewystarczające.

Odnosząc się do obowiązku proceduralnego polegającego na przeprowadzeniu skutecznego śledztwa i zapewnienia skutecznego postępowania sądowego, ETPC uznał że doszło do naruszenia art. 4 ust 2 Konwencji. Sędziowie argumentowali ten wniosek faktycznym brakiem zadośćuczynienia oraz nieskutecznym postępowaniem sądowym, które de facto nie karało osób odpowiedzialnych za handel ludźmi.

Właściwie trudno dziwić się sędziom. Ten wyrok jest dobrym przykładem braku wypełnienia obowiązków pozytywnych wynikających z art. 4 Konwencji.

Poza tym sprawa Chowdury i inni v. Grecja dowodzi, że ETPC w dalszym ciągu rozwija zakres zobowiązań pozytywnych wynikających z art. 4. Trybunał robi to w sposób analogiczny do tych obowiązków pozytywnych, które wynikają z art. 2 i 3 Konwencji. Pisałem o tym szerzej na blogu i w swojej książce. Polecam zainteresowanym.

Jakub Czepek

 

Reklamy